Jedzmy więcej warzyw!

warz

Z okazji tak wspaniałej pogody i wiosny, która zawitała za oknem chciał bym napisać parę słów o wspaniałych warzywach. Jedyne bezkarne obżarstwo to właśnie to właśnie warzywne! Szkoda, że o warzywach myślimy rzadziej niż o mięsie, słodyczach czy węglowodanach. Powinniśmy jeść je najczęściej jak się da bo naukowcy już dawno udowodnili, że chronią ns przed nadwagą oraz wieloma chorobami. Mają pełno witamin i minerałów oraz wysmuklającego błonnika. Dodatkowo przeciwutleniacze chroniące nas przed nowotworami, miażdżycą i wieloma innymi chorobami, a w dodatku są bardzo mało kaloryczne. Dlaczego więc my Polacy jemy ich tak mało?!

Najzdrowsze są surowe warzywa, jedynym wyjątkiem są pomidory, kóre po obróbce zwierają więcej tak cennego dla naszego zdrowia likopenu (więc używajmy przerów oraz katchupu byle bez dodatku cukru).

Jeżeli chcemy ugotować warzywa i podać je na talerzu to wrzucajmy je do wrzącej już wody i gotujmy najkrócej jak się da, wtedy zachowamy większość wartości odżywczych (kroimy również warzywa dopiero po ugotowaniu). Inna sytuacja jest jak chcemy ugotować zupę, wtedy możemy wrzucić warzywa już do letniej wody w garnku, gdyż witaminy które znajdą się w wywarza i tak skonsumujemy.

Wybieraj warzywa sezonowe, świeże na wagę, a nie paczkowane i mrożone (wyjątek to okres zimy, ale też sprawdzajcie datę zamrożenia by nie była za długa oraz jeżeli mrożonka jest w jednej bryle to prawdopodobnie podczas transportu lub przechowywania została rozmrożona i zamrożona ponownie więc ją ogłuszcie. Mrożonka powinna nie być o jednolitej strukturze).

Zrezygnuj z soków owocowych lub warzywnych kupowanych w marketach bo zawierają masę chemii i cukru, za to zrób własny świeży sok!

„to co warzywne jest nie tuczące” – uważajcie na różne popularne gotowe sałatki bo zazwyczaj są z majonezem a to już na pewno nie jest sałatka fit jak na opakowaniu.

Wyjątkiem co do konsumowania warzyw bez limitu są warzywa strączkowe, które mają sporo węglowodanów i kalorii. Jedzmy je dwa razy w tygodniu.

Jedzmy dużo kiszonek. Zwróć uwagę by to dla przykładu była kapusta kiszona, a nie kwaszona bo to zasadnicza różnica. Do tej drugiej po prostu dolali octu! Kapusta kiszona zawiera tylko 12 kalo w 100 gramach, a na pewno zaspokoi nasz głód na jakiś czas.

Na koniec nie popadajmy tylko ze skrajności w skrajność i nie odżywiajmy się tylko warzywami. Powinny one stanowić regularny dodatek do większości posiłków w ciągu dnia. W wspaniale się prezentują w obecności różnych mięs, ryb, kasz itd.

Pozdrawiam
Tomi

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s